Żyjemy w XXI wieku i jesteśmy konsumentami jak nigdy wcześniej. Konsumujemy niemal wszystko – żywność, produkty, usługi, a czasem… sami siebie. Globalizacja sprawia, że rynek jest przesycony produktami, nieraz całkowicie zbędnymi, stworzonymi tylko po to, żeby „naciągnąć” nas na zakup – i to nie tylko portfela, ale czasem również naszych wartości czy relacji.
W tym świecie przedsiębiorcy coraz częściej idą na skróty. Tańsze zamienniki, sztuczne poczucie pośpiechu czy ekskluzywności – wszystko po to, by konsument kupił szybciej. Paradoksalnie takie działania częściej szkodzą firmie niż pomagają.
Ostatnio zetknąłem się z innym rodzajem nieuczciwych praktyk – agresywnych praktyk rynkowych, czyli utrudniania konsumentowi korzystania z jego praw. Spotkało mnie to przy próbie usunięcia konta w aplikacji Traficar, ale podobne doświadczenia miałem też z Glovo i Riot Games.
Moja historia z Traficar
Korzystałem z Traficara przez kilka lat, także jako kierowca techniczny przy sprzątaniu pojazdów. Usługa była wygodna – dzięki niej stałem się bardziej mobilny i mniej korzystałem z transportu publicznego. Po przeprowadzce do Warszawy w 2023 roku, ze względów finansowych musiałem jednak wrócić do komunikacji miejskiej, a wynajem samochodów ograniczyłem do sporadycznych przypadków.
Kiedy postanowiłem usunąć konto, od razu zauważyłem, że nie jest to takie proste. Opcja usunięcia konta była napisana szarą, niewidoczną czcionką, podczas gdy wszystkie inne funkcje aplikacji są wyraźnie oznaczone. Kliknąłem w opcję i… pojawił się komunikat, że konto zostanie usunięte dopiero 20 października 2025 r.
Początkowo pomyślałem, że firma ma dużo pracy, ale sytuacja zaczęła się przedłużać. Kolejne sprawdzenia aplikacji wskazywały coraz dalsze terminy usunięcia konta (28, 29 października). Korespondencja z obsługą techniczną również nie przyspieszyła procesu – dopiero 3 listopada 2025 r. zostałem faktycznie wylogowany z aplikacji. Do dziś jednak nie otrzymałem mailowego potwierdzenia, które obiecano mi w korespondencji.
Dlaczego to problem?
Tak „mała sprawa”, jak usunięcie konta, zmieniła moje nastawienie do firmy z pozytywnego na całkowicie negatywne. Stało się dla mnie jasne, że Traficar stosuje uciążliwe bariery, które utrudniają konsumentom wykonywanie ich praw.
Według ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (PNPR), takie działania mogą być traktowane jako agresywne praktyki rynkowe. Przedsiębiorca nie powinien ignorować dyspozycji konsumenta – wręcz przeciwnie, każda czynność powinna być realizowana profesjonalnie.
Wnioski
- Nawet drobna czynność, jak usunięcie konta, może przerodzić się w frustrujące doświadczenie.
- Profesjonalizm przedsiębiorcy jest kluczowy – brak dbałości o prawa konsumenta odbija się na reputacji firmy.
- Konsument ma prawo do korzystania ze swoich praw i zgłaszania nadużyć do instytucji takich jak UOKiK.
Podsumowanie
Moje doświadczenie pokazuje, że nieuczciwe praktyki rynkowe to nie tylko wymysł teoretyków prawa. Mogą one realnie wpływać na nasze codzienne życie, nawet w drobnych sprawach. Konsumenci powinni znać swoje prawa i nie wahać się ich używać.



