Jeszcze kilka lat temu inwestor, który chciał zbudować dobrze zdywersyfikowany portfel ETF-ów, musiał korzystać głównie z zagranicznych giełd. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Na warszawskim parkiecie pojawia się coraz więcej funduszy ETF, dzięki którym można stworzyć kompletny portfel inwestycyjny bez konieczności kupowania zagranicznych instrumentów.
Czy pięć ETF-ów wystarczy, aby zbudować rozsądny portfel na lata?
ETF-y zdobywają popularność
ETF-y (Exchange Traded Funds) to fundusze notowane na giełdzie, które odwzorowują zachowanie określonych indeksów. Dzięki temu inwestor może jednym zakupem uzyskać ekspozycję na setki, a nawet tysiące aktywów.
Największą zaletą ETF-ów są:
- niskie koszty zarządzania,
- szeroka dywersyfikacja,
- prostota inwestowania,
- wysoka przejrzystość.
Coraz więcej takich funduszy pojawia się również na polskim rynku.
Jak zbudować portfel z pięciu ETF-ów?
W praktyce wystarczy kilka klas aktywów, aby stworzyć zrównoważony portfel inwestycyjny.
Przykładowa konstrukcja może obejmować:
1. Polskie akcje
Fundusz oparty na największych spółkach notowanych na GPW daje ekspozycję na krajową gospodarkę i pozwala uczestniczyć w rozwoju polskich przedsiębiorstw.
2. Akcje globalne
ETF śledzący indeks światowych akcji zapewnia dostęp do ponad tysiąca największych spółek z rozwiniętych rynków świata.
To właśnie ten element często stanowi fundament długoterminowego portfela.
3. Obligacje długoterminowe
Fundusz inwestujący w obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu może dobrze zachowywać się w okresach spadku stóp procentowych i osłabienia koniunktury gospodarczej.
Stanowi naturalne uzupełnienie części akcyjnej.
4. Obligacje zmiennokuponowe
To rozwiązanie dla osób szukających stabilności i mniejszej zmienności.
Takie ETF-y są często porównywane do alternatywy dla lokat bankowych, ponieważ ich wyniki są powiązane z poziomem rynkowych stóp procentowych.
5. Złoto
Złoto od lat pełni rolę zabezpieczenia portfela przed niepewnością gospodarczą, inflacją oraz napięciami geopolitycznymi.
Niewielki udział tego aktywa może zmniejszyć ryzyko całego portfela.
Przykładowy podział portfela
Dla inwestora o umiarkowanym poziomie ryzyka portfel mógłby wyglądać następująco:
- 25% polskie akcje,
- 35% akcje globalne,
- 20% obligacje długoterminowe,
- 10% obligacje zmiennokuponowe,
- 10% złoto.
Oczywiście proporcje można dostosować do własnego wieku, celów inwestycyjnych i tolerancji ryzyka.
Dlaczego taki portfel może być ciekawy?
Największą zaletą jest dywersyfikacja.
W jednym portfelu znajdują się:
- akcje z Polski,
- akcje z całego świata,
- obligacje,
- aktywa ochronne w postaci złota.
Dzięki temu inwestor nie uzależnia swoich wyników od jednej klasy aktywów ani od jednego rynku.
Jeżeli akcje przechodzą gorszy okres, część obligacyjna może stabilizować wyniki. Gdy rośnie inflacja lub niepewność gospodarcza, wsparciem może być złoto.
Czy polskie ETF-y mogą zastąpić zagraniczne?
Dla wielu inwestorów odpowiedź brzmi: tak.
Kupowanie ETF-ów na GPW oznacza:
- prostsze rozliczenia podatkowe,
- inwestowanie w złotówkach,
- łatwiejszy dostęp przez polskie biura maklerskie,
- brak konieczności korzystania z zagranicznych rachunków.
Nie oznacza to jednak, że zagraniczne ETF-y przestają być atrakcyjne. Nadal oferują większy wybór i często niższe koszty zarządzania.
Podsumowanie
Budowa prostego portfela inwestycyjnego nie musi oznaczać analizowania setek funduszy czy spółek. Już kilka dobrze dobranych ETF-ów pozwala stworzyć zdywersyfikowany portfel obejmujący akcje, obligacje i złoto.
Dla początkujących inwestorów może to być jeden z najprostszych sposobów na rozpoczęcie długoterminowego inwestowania. Najważniejsze jest jednak nie to, czy portfel składa się z pięciu, dziesięciu czy dwudziestu funduszy, ale konsekwentne inwestowanie i regularne dokładanie kapitału przez wiele lat.



