Jak powinno wyglądać uczciwe oprocentowanie oszczędności? Banki i klienci mają zupełnie inne zdanie

Masz wrażenie, że banki bardziej kochają nowych klientów niż tych, którzy są z nimi od lat? Jeśli regularnie sprawdzasz lokaty i konta oszczędnościowe, prawdopodobnie już to zauważyłeś.

Nowy klient dostaje 6%, 7%, a czasem nawet więcej. Stały klient? Często musi zadowolić się oprocentowaniem kilkukrotnie niższym albo spełniać długą listę dodatkowych warunków.

Powstaje więc pytanie: jak powinno wyglądać naprawdę sprawiedliwe oprocentowanie pieniędzy?

Problem, który zna każdy oszczędzający

Większość banków działa dziś według podobnego schematu. Najlepsze promocje trafiają do nowych klientów lub do osób, które regularnie przenoszą środki między bankami.

Jeżeli jesteś lojalnym klientem i od lat trzymasz oszczędności w jednym miejscu, często okazuje się, że zarabiasz mniej niż ktoś, kto dopiero wczoraj otworzył konto.

Formalnie wszystko jest zgodne z regulaminem. Pytanie brzmi jednak, czy jest to uczciwe.

Czy oprocentowanie powinno być powiązane ze stopami procentowymi?

Przez lata w Polsce istniała pewna asymetria.

Kredyty bardzo szybko reagowały na zmiany stóp procentowych. Gdy stopy rosły, raty kredytów szły w górę niemal automatycznie.

Lokaty i konta oszczędnościowe działały inaczej. Banki podnosiły oprocentowanie znacznie wolniej lub nie podnosiły go wcale.

Dla klientów oznaczało to prostą sytuację: koszty pożyczania pieniędzy rosły szybko, ale wynagrodzenie za oszczędzanie już niekoniecznie.

Coraz częściej pojawia się więc pomysł, aby oprocentowanie depozytów było automatycznie powiązane ze stopą referencyjną NBP lub innym rynkowym wskaźnikiem. Dzięki temu klienci wiedzieliby, że wraz ze zmianą stóp procentowych zmienia się również oprocentowanie ich oszczędności.

Trzy cechy naprawdę uczciwej lokaty

1. Takie samo oprocentowanie dla wszystkich

Najprostsza zasada brzmi:

ten sam produkt powinien oferować takie samo oprocentowanie niezależnie od tego, czy klient jest w banku od miesiąca czy od piętnastu lat.

Obecnie często obserwujemy sytuację, w której lojalność jest wręcz karana niższym oprocentowaniem.

Tymczasem wielu klientów wolałoby otrzymać nieco niższy procent, ale bez konieczności ciągłego otwierania nowych rachunków i przenoszenia pieniędzy.

2. Jasne zasady

Dobra oferta oszczędnościowa powinna być zrozumiała bez studiowania kilkunastostronicowego regulaminu.

Klient powinien od razu wiedzieć:

  • ile zarobi,
  • od czego zależy oprocentowanie,
  • kiedy może się ono zmienić.

Przejrzystość buduje zaufanie, a zaufanie jest dla banków równie cenne jak kapitał klientów.

3. Mniej promocji, więcej stabilności

Dzisiejszy rynek przypomina często wyścig za najlepszą promocją.

Klienci przerzucają oszczędności z banku do banku, a banki prześcigają się w ofertach ograniczonych czasowo.

Gdyby oprocentowanie było bardziej stabilne i oparte na rynkowych zasadach, takich migracji byłoby znacznie mniej. Zarówno banki, jak i klienci oszczędziliby sporo czasu.

Dlaczego banki nie chcą takich zmian?

Powód jest prosty.

Depozyty klientów są dla banków źródłem finansowania działalności. Im mniej bank płaci za pozyskanie pieniędzy, tym większą osiąga marżę.

Z punktu widzenia akcjonariuszy banków niskie oprocentowanie depozytów jest korzystne. Z punktu widzenia oszczędzających – już niekoniecznie.

To właśnie dlatego walka o wyższe oprocentowanie lokat trwa praktycznie nieprzerwanie od wielu lat.

Co może zrobić oszczędzający?

Najskuteczniejszym sposobem pozostaje głosowanie własnym portfelem.

Jeżeli bank oferuje słabe warunki, warto porównywać oferty konkurencji i nie przywiązywać się do jednej instytucji wyłącznie z sentymentu.

Coraz więcej osób szuka też alternatyw dla tradycyjnych lokat:

  • obligacji skarbowych,
  • funduszy rynku pieniężnego,
  • ETF-ów opartych na instrumentach dłużnych,
  • kont oszczędnościowych z oprocentowaniem zależnym od stóp procentowych.

Dzięki temu banki muszą coraz mocniej konkurować o kapitał klientów.

Podsumowanie

Idealne oprocentowanie nie istnieje. Dla banku będzie ono zawsze za wysokie, a dla klienta zawsze za niskie.

Można jednak wskazać kilka cech uczciwego produktu oszczędnościowego:

  • takie same warunki dla nowych i obecnych klientów,
  • przejrzyste zasady ustalania oprocentowania,
  • powiązanie z rynkową ceną pieniądza,
  • brak konieczności ciągłego „polowania” na promocje.

Wraz ze wzrostem oszczędności Polaków znaczenie takich produktów będzie rosło. Coraz więcej osób oczekuje bowiem nie tylko wysokiego oprocentowania, ale także stabilności, przewidywalności i uczciwego traktowania przez bank.

Scroll to Top